Kulturowy kocioł / Mapa podróży

Tęcza zaklęta w skałę – Quebrada de Humahuaca

Quebrada de Humahuaca – mityczna, starożytna kraina Indian omaguaca została w 2003 roku objęta ochroną UNESCO, co zainicjowało nieśmiały rozwój turystyki w całym regionie. Quebrada to pasmo wykrojonych przez wielobarwne góry wąwozów, usytuowane w północnej części Argentyny, w prowincji Jujuy, rozciągające się z północy na południe na odcinku blisko 170 kilometrów. Pod względem geograficznym są to tereny tzw. Cordillera Oriental, czyli wschodniego pasma Andów, wznoszącego się na wysokość od 2000 do 4000 metrów nad poziomem morza.

Pomiędzy tęczowymi górami, w dolinkach i wąwozach, ukrywają się niewielkie, ale bardzo urokliwe miasteczka: Humahuaca, Huacalera, Ticlara, Purmamarca. Wąskie uliczki, małe domy z cegły adobe i białe kolonialne kościółki. Skąpane w słońcu poranki, popołudniowe sjesty, rozgwieżdżone niebo, pradawne wierzenia, gwarne indiańskie fiesty, wielowiekowe tradycje, wyjątkowe szlaki, kolorowy zawrót głowy… Miejsca, w których majestatyczne kaprysy natury stapiają się z bogatym dziedzictwem kulturowym i odbijają się w indiańskich rysach mieszkańców niczym w tafli krystalicznie czystej wody.

Rdzenni mieszkańcy Quebrady
Mieszkańcy Quebrady na tle tęczowych gór

Kolonialna pocztówka ze starożytnej ziemi – Humahuaca

Humahuaca to miejscowość, która daje nazwę całemu wąwozowi. Obok Tilkary i Purmamarki stanowi ona jedno z trzech najważniejszych ośrodków turystycznych w tym regionie. Obecnie znana jest jako „historyczna stolica Quebrady”. Została założona przez hiszpańskich kolonistów pod koniec XVI wieku i stanowiła wówczas ważny ośrodek handlowy Górnego Peru. Kolonialny charakter miejsca podkreślają wąskie, brukowane uliczki i budynki z pomarańczowej cegły adobe ze starymi, żelaznymi latarenkami zawieszonymi na drzwiach.

Budynki z cegły adobe
Charakterystyczne dla regionu budynki z cegły adobe (Purmamarca)

Naprzeciw głównego placu wznosi się kościółek Nuestra Señora de la Candelaria z 1641 roku o nieskazitelnie białej fasadzie. Obok strome i długie schody, zajęte przez stragany lokalnych artystów, prowadzą do okazałego pomnika Bohaterów Niepodległości (Monumento a los Héroes de la Independencia). Ze szczytu rozciąga się malownicza panorama, wobec której schowany w torbie aparat fotograficzny nie pozostaje obojętny. Jedno zdjęcie to stanowczo za mało.

W samo południe, gdy bezlitosne promienie słońca otulają ciepłym płaszczem miasteczko, z wnętrza zegara Urzędu Miasta (cabildo) rzeźbiona figura świętego Franciszka Solano błogosławi wszystkich obecnych na placu. W gwarnych restauracyjkach garstka turystów rozsmakowuje się w regionalnych rarytasach: locro, tamale, humita… Dalej, na rogu, stara Indianka wyłania się zza dymnej zasłony rożna, na którym rumienią się pierożki empanadas o przeróżnych farszach. Niedaleko dworca rozłożył się targ, na którym można kupić najsłodsze na świecie morele. Bogactwo i intensywność kolorów przyprawia o zawrót głowy.

Kolebka sztuki, muzyki i poezji – Tilcara

Otoczona wysokimi górami, pod strażą ogromnych kaktusów cardones, Tilcara oficjalnie została uznana za centrum kulturowe całego regionu Quebrada de Humahuaca. Atmosfera tego sennego miasteczka na każdym kroku ujawnia swój bohemiczny czar. Dania lokalnej kuchni stanowią autentyczną podróż do źródeł czasu, dawnych historii i wielowiekowych tradycji. Przedpołudnie na skąpanym w słońcu patio przy najczystszych dźwiękach gitary. Popołudnie na placu zalanym kolorowymi straganami wśród wyrobów lokalnych rzemieślników, które wyjawiają sekrety codziennego życia miejscowej ludności. Mnóstwo intensywnych barw, zapachów i pozostałości archeologicznych stanowiących potwierdzenie 10000 lat nieprzerwanie żywej historii tego regionu.

uliczni artyści
Idealnie czyste dźwięki gitary rozbrzmiewają na każdym kroku

Nad miasteczkiem dominuje Pucará – ruiny sprzed czasów Inków, które malują w wyobraźni odwiedzających codzienne życie mieszkańców tej ziemi, zmuszonych pod brutalnym naciskiem hiszpańskiej konkwisty Nowego Świata do wyrwania swych wielowiekowych korzeni. Przemierzając bramę wejściową do kompleksu, wyruszamy w jedną z najbardziej magicznych podróży w czasie. Kamienna cisza zaprasza do refleksji nad światem, w którym jedna kultura niszczy pozostałe, nie pozostawiając nawet małej szczeliny na wspólny dialog. Obecnie tereny Pukary zamieszkują wyłącznie okazałe kaktusy cardones, w które wedle lokalnej legendy zostały zaklęte dusze zamordowanych dawno temu Indian. Niemiłosierna cisza ściska za serce.

Pucara
Pucará – obok pamiątkowej piramidy znajduje się emblematyczna brama do dawnego świata Indian sprzed epoki Inków

Początkowo Tilcara stanowiła jedynie letnią rezydencją dla arystokratów z prowincji Jujuy. Dziś miasteczko jest kolebką artystów i rzemieślników, poetów i muzyków. Bez wątpienia tilkarskie noce są najbardziej ożywione w całym regionie i rozbrzmiewają dźwięcznym echem po całej Quebradzie.

Miasteczko u stóp magicznej góry – Purmamarca

Purmamarca cieszy oczy i duszę każdego podróżnika. Jest to niewielkie miasteczko założone jeszcze przed przybyciem Hiszpanów u stóp magicznej góry o siedmiu kolorach tęczy. W dawnych czasach stanowiło ono ważny przystanek na szlaku królewskich dróg Inków. Położony naprzeciw drzemiącego między wiekowymi drzewami kościółka Santa Rosa de Lima plac ulega codziennej transformacji: każdego dnia – bez wyjątku – przekształca się w wielobarwny spektakl, którego bohaterami są handlarze, rzemieślnicy, biegające dzieci, a scenerią – niesamowicie kolorowe stragany. Wszędzie kłębią się większe i mniejsze stosy swetrów z wełny lam i alpak, ciepłe szale i poncza, a na chodnikach dumnie prezentują się rozmaite cudeńka wykonane z charakterystycznego drewna kaktusów cardones.

Chłopiec na targu w Purmamarce
Miejscowe dzieciaki stanowią nieodłączny element wielobarwnego targu w Purmamarce

Czerwone dróżki wśród domów z cegły adobe prowadzą do zachwycającego szlaku spacerowego Paseo de los Colorados. Malujące się na błękitnym niebie wzgórza w siedmiu tęczowych barwach stanowią niepowtarzalną atrakcję dla odwiedzających Purmamarkę. Są niesamowite, zupełnie jakby rzucały wyzwanie wszelkim normom geologii. Wbrew tradycyjnemu obrazowi brązowej skały, góra ta ostentacyjnie prezentuje swoje barwy: niezliczone odcienie ochry, żółci, pomarańczy, zieleni, brązów, różu i fioletu. Prawdziwa kamienna tęcza, której sekret tkwi w pokrywających ją osadach skalnych.

Paseo de los Colorados to 3-kilometrowa trasa spacerowa, która wiedzie po czerwonej ziemi przez bajkowe krajobrazy. Z każdym krokiem natura coraz bardziej ujawnia swoją wściekle czerwoną moc. Porastające wzgórza intensywnie zielone kaktusy cardones rywalizują z idealnie błękitnym niebem. Tylko oko eksperta jest w stanie rozszyfrować poszczególne ery geologiczne, które ukształtowały ten niesamowity pejzaż, gdzie erozja wody i wiatru pozostawiła ślady po swojej długiej działalności w postaci fantazyjnych formacji skalnych.

Spacer Paseo de los Colorados
Paseo de los Colorados, co w wolnym tłumaczeniu oznacza „spacer po tęczowych górach”

Magia tęczowych gór urzeka każdego, kto odwiedza Purmamarkę. Kolory ścian skalnych za każdym razem są inne, w zależności od pory dnia, roku, a nawet od ilości wczorajszego deszczu. Każdy dzień w tym miejscu jest inny, codziennie jest coś nowego do odkrycia.

Zapada zmierzch. Herbatka z liści koki i empanada z soczystym farszem posilają zmęczone całodziennym spacerem ciało. Kiedy noc okrywa miasteczko swą czarną poświatą, a na niebie zapalają się tysiące gwiazd pośród mlecznej drogi do odległych galaktyk, Purmamarkę w posiadanie biorą szalone dźwięki indiańskiej muzyki. Zapach duszonego mięsa lamy rozbudza apetyt, a wino z wysokich gór stanowi tylko dopełnienie tego magicznego wieczoru.


Wszystkie zamieszczone na blogu teksty są mojego autorstwa, a więc moją własnością, i nie zgadzam się na ich kopiowanie i wykorzystywanie bez mojej pisemnej zgody (Ustawa z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych). All rights reserved

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *